Powered By Blogger

niedziela, 1 lutego 2015

Time challenge - finally healthy, strong & toned body, mind power = beautiful & sexy woman, self-confidence

Może i miliard razy się do tego zabierałam, ale tym razem to już podejście ostateczne. Cel wyznaczony, pomiary zbiorę jutro na czczo, tabela postępów zaprojektowana, treningi zaplanowane, dieta ułożona. Co może tym razem pójść nie tak?
Jak zawsze - klucz tkwi w psychice. To tam możemy wygrać lub przegrać wszystko, co robimy jeszcze zanim zaczniemy. Od zawsze jestem fighterem - inaczej nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem teraz, tylko na samym dnie. Trudno mi uwierzyć w siebie, postawić na samorozwój, czerpać radość z życia i wytrwale podążać do celu. W sylwestra ważyłam już 59 kg, mięśnie miałam wyrobione, tłuszczyk zaczął spadać. I co zrobiłam? Znów zaczęłam się objadać, omijałam treningi, eksperymentowałam z wyniszczającymi dietami i w efekcie dosłownie rzucałam się na słodycze. Nie pytajcie, co takiego sobie myślałam, bo sama nie wiem. Teraz jednak startuję z nowym podejściem, które ma mi pomóc ostatecznie uporać się z demonami przeszłości.
Jeśli przez 21 dni utrzymam zdrowe nawyki, będzie to już połowa sukcesu - wejdą mi w krew i będzie mi łatwiej dążyć do celu. Ale najpierw czeka mnie istna gehenna - pokonanie "nielimitowanego" jedzenia z nudów, uzależnienia od słodyczy, trzymanie się zdrowej i pełnowartościowej diety oraz grafiku wymagających treningów. Jednak kto nie próbuje, nie wygrywa. A ja strasznie chcę wreszcie zacząć czerpać satysfakcję ze swojego życia. Po tylu latach wiecznego rezygnowania z marzeń, spełniania czyichś oczekiwań i zamknięcia w złotej klatce odetchnąć pełną piersią i być zadowoloną z samej siebie.
Niniejszym ślubuję choć raz na tydzień, w niedzielę, pisać o swoich postępach i dążeniu do bycia "piękną kobietą". Odbyłam już tyle motywujących rozmów z mądrymi ludźmi i otrzymałam tyle wskazówek, że warto byłoby wreszcie z nich skorzystać. 2.02.2015 r - czas start. Dzień pierwszy programu "Myślenie wyszczupla" - początek kontroli nad własnym życiem, świadomości siebie. Trzymajcie kciuki!


P.S. Oto moja inspiracja na dziś - chapeaux bas dla autorki bloga be-stay-fit.blogspot.com. Motywacja idealna, bo mnie tez czeka 10 kg do zrzucenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz