Z radością informuję, że stara prawda mówiąca o tym, że człowiek uczy się na błędach, nadal pozostaje aktualna. ;) O co tym razem chodzi? Uważa się, całkowicie słusznie, że fitness, to styl życia. W związku z tym wszystkie zmiany, które wprowadzisz w swojej codzienności, będą trwałe, jeśli nie wrócisz do poprzednich 'złych' nawyków. W ten sposób pozwolą Ci także uniknąć opisanego przez mnie w poprzednim poście EFEKTU JOJO. Ale żeby znaleźć indywidualną drogę treningową, która pomoże Ci osiągnąć wymarzoną sylwetkę, musisz przebić się przez cały gąszcz mylących i niekorzystnych dla Twojego ciała pomysłów na workout i plan odżywiania (3 z Biggest Fat Loss Mistakes Alexa Pauwelsa, pamiętacie?). Ja nadal jestem na etapie poszukiwań - zarówno jadłospisu, jak i treningu. Bo każdy z nas ma jakieś indywidualne upodobania i predyspozycje.
Poprzedni pomysł na treningi nie sprawdził się głównie w powodu stresu, przemęczenia i... złej diety. Tak, złej, bo zawierającej zbyt mało kalorii (znowu!) i nie odpowiadającej zapotrzebowaniu mojego organizmu na konkretne składniki odżywcze np. po treningu. Skąd to wiem? Czułam, że to wieczne zmęczenie mnie niedługo dobije - nie byłam w stanie choćby posprzątać pokoju, logicznie pomyśleć dłuższą chwilę, podjąć żadnej konkretnej i CELOWEJ akcji. Po wyczerpujących treningach kortyzol (hormon stresu) dosłownie mnie zjadał, a konkretnie moją ciężko wypracowaną tkankę mięśniową.
Czas rzucić światło na kilka spraw;
- Jeśli będziesz jeść zbyt mało (poniżej 1500 kcal dziennie), Twój organizm przyzwyczai się do tego i, zamiast gubić tłuszcz, sięgnie w pierwszej kolejności po mięśnie, a potem zwolni metabolizm, zatrzyma wodę i ograniczy wszystkie 'zbędne' funkcje życiowe (np. miesiączkowanie).
- Jeśli nie chcesz spalić mięśni, po treningu po prostu MUSISZ coś zjeść. W Twoim organizmie wytwarza się stan kataboliczny - żeby zapobiec rozkładowi tkanek, trzeba uzupełnić zasoby glikogenu i przestawić organizm w tryb regeneracji, zatrzymując jednocześnie proces rozkładu białek (w tym mięśni). Co należy zjeść? Szybko przyswajalne węglowodany (owoce, białe pieczywo, ryż) połączone z białkami (kurczak, jaja) w stosunku 2:1, odpowiadające ilości 0,8 - 1,2 g na każdy kilogram masy ciała. Takie posiłki powinny wystąpić przynajmniej dwa (trening siłowy, w wypadku dłuższego cardio - nawet 3-4) - pierwszy w ciągu 5 min od zakończenia aktywności fizycznej, drugi - do 2h póżniej. Po treningu siłowym może to być nawet zwykła woda z cukrem bądź miodem, jeśli nie mamy nic innego 'pod ręką'.
- Najskuteczniejsze treningi na redukcję obejmują zarówno siłownię, jak i aeroby, jednak należy zachować umiar i zaplanować czas na regenerację. Istnieją dwie możliwości:
- trening aerobowy rano, po białkowym śniadaniu (shake proteinowy 30-45 min przed treningiem, ew. ciepła woda z sokiem z grejpfruta lub cytryny), ok. 25 min (aerobic, wolne ciężary itd.) i wieczorna sesja siłowa (20-30 min), a na kolację białka
- trening łączony - najpierw siłownia na wypalenie glikogenu z mięśni, a potem 15-20 min intensywnego cardio (rower, biegi etc.).
- Nie da się schudnąć miejscowo - najpierw najczęściej 'gubimy' tłuszcz z ramion, dolnych partii nóg, twarzy, klatki piersiowej, a dopiero na końcu z brzucha. Dlatego należy ćwiczyć całe ciało, łącząc aeroby z ćwiczeniami siłowymi.
Tyle na razie, niedługo podepnę mój plan treningowy na ten tydzień. Więcej napiszę niebawem. Jeśli ktoś chce szukać 'na własną rękę', polecam AeroBlogFitness Kuby Świegota. Super vlog, który znacząco zmienił mój pogląd na treningi i zapewnił duużo funu i energii. :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz