Nareszcie! Mam chwilę, więc wrzucam mój plan treningów. Diety nie będę szczegółowo rozpisywać, bo mój tryb życia jest tak nieregularny, że nawet, jeśli coś zaplanuję, to zazwyczaj nie mam czasu, żeby to zrealizować. Mam do wyboru albo rozbić posiłek na kilka mniejszych, albo zjeść więcej, żeby starczyło na dłużej, albo kurczowo trzymać się 3-godzinnego jadłospisu i chodzić głodna przez pół dnia. Kilka razy na dobę musiałabym rozpisywać wszystko na nowo. Trzymam się jednak głównych zasad diety redukcyjnej (dieta), obliczyłam moje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne ( kalkulator bmr), rozpisałam treningi i... wdrożyłam je już w życie. :)
W ułożeniu planu pomogły mi godziny lektury różnorakich artykułów, m.in. ze stron, do których linki macie na dole bloga. Ponieważ nie ma jednej drogi do osiągnięcia wymarzonego rezultatu, połączyłam wiele różnych metod i wskazówek, od 'zwykłego' biegania w ramach cardio aż po skalpel Ewy Chodakowskiej w celu wymodelowania i wzmocnienia mięśni.
Plan na ten tydzień wygląda następująco:
Sorry za jakość i kształt, ale na tablecie niewiele mogę z tym zrobić.
W tym tygodniu wypadają mi dwa półgodzinne biegi (dzisiaj i w niedzielę), raz skalpel (wtorek), trzy razy czterogodzinne bloki prób dyplomowych z rytmiki (czwartek-sobota) i codziennie ćwiczenia na brzuszek, za każdym razem z innym trenerem, a co drugi dzień - boczki. Połączyłam wyzwanie na płaski brzuch (cz. 2 i 3) z Tablicy Motywacji z moimi ukochanymi biegami, obowiązkowym próbami i skalpelem. :) Jeśli chodzi o rest day, to w tym tygodniu jest to środa.
Przyznam, że brakowało mi tych ogromnych pokładów endorfin, jakie wyzwala aktywność fizyczna. Przez pół roku wmawiałam sobie, że nie mam na to czasu i był to jeden z największych błędów, jakie dotąd popełniłam. Czekam tylko na koniec egzaminów, żeby znów zacząć chodzić na siłownię, basen albo ruszać się w jeszcze inny sposób.
Pewnie nie trzeba Was do tego zachęcać, ale 'KEEP CALM & EXCERCISE'. ;)
Plan na ten tydzień wygląda następująco:
Sorry za jakość i kształt, ale na tablecie niewiele mogę z tym zrobić.
W tym tygodniu wypadają mi dwa półgodzinne biegi (dzisiaj i w niedzielę), raz skalpel (wtorek), trzy razy czterogodzinne bloki prób dyplomowych z rytmiki (czwartek-sobota) i codziennie ćwiczenia na brzuszek, za każdym razem z innym trenerem, a co drugi dzień - boczki. Połączyłam wyzwanie na płaski brzuch (cz. 2 i 3) z Tablicy Motywacji z moimi ukochanymi biegami, obowiązkowym próbami i skalpelem. :) Jeśli chodzi o rest day, to w tym tygodniu jest to środa.
Przyznam, że brakowało mi tych ogromnych pokładów endorfin, jakie wyzwala aktywność fizyczna. Przez pół roku wmawiałam sobie, że nie mam na to czasu i był to jeden z największych błędów, jakie dotąd popełniłam. Czekam tylko na koniec egzaminów, żeby znów zacząć chodzić na siłownię, basen albo ruszać się w jeszcze inny sposób.
Pewnie nie trzeba Was do tego zachęcać, ale 'KEEP CALM & EXCERCISE'. ;)


Jestem z Tobą Kochana i mocno wierzę, że uda się osiągnąć wszystkie cele. A jak nie, to przybędę do Ciebie z lokówkiem, pogramy w pringielsa i bagmintona ;) just believe in yourself!
OdpowiedzUsuńDziękuję :* Myślę, że ta groźba skutecznie powstrzyma mnie od łamania mojego planu. ;) From today I really do!
Usuń