Powered By Blogger

piątek, 9 maja 2014

Bilans 2

I tak oto minął drugi tydzień bez objadania się. :) Nie powiem - znowu satysfakcja, chociaż nie do końca. Swoje obawy opisałam w poprzednim poście. (Changes) Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu uda mi się wrócić do zdrowszego jedzenia, zregenerować się trochę i podbić energię, której brak jest ze wszystkiego najbardziej niepokojący. Tak, mam pewność, że to nie zbyt ostra dieta, bo jem cały czas wg. podobnego planu, a czuję się gorzej. Zmieniła się tylko długość przerw między posiłkami - nie rzadko oscylowały one koło 4,5-5h. Samo zdrowie ;)
A teraz wrzucam kolejny bilans, bo jutro rano nie będę miała możliwość, żeby go przeprowadzić.

WAGA 63 [-4]

PRAWE RAMIĘ 33,5 [-0,5]
TALIA 73 [-1]
BRZUCH 81,5 [-3]
BIODRA 97,5 [-1]
PRAWE UDO 58 [-0,5]


Hmm, jest dobrze, ale zawsze może być 'lepiej'. ^^ A tak serio - najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że kiedy patrzę w lustro, nie mówię już: 'Boże, jaka jestem gruba, nie mogę na siebie patrzeć', tylko: 'Mmm, a cóż to za wyrzeźbione nóżki, jakie fajne!' Tyle a propos zmiany w postrzeganiu własnego ciała.
A teraz - do boju! Przed nami kolejny fantastyczny tydzień.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz